Jasna Góra i zawierzenie

 » Uncategorized »  Jasna Góra i zawierzenie
0 Comments

Jasna Góra i zawierzenie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Już jutro (02.01.2020) jadę w moje ulubione miejsce, czyli na Jasną Górę. Będzie to wspaniały wyjazd, ponieważ jadę tam z bliską mi osobą. Od wczoraj robimy wspólnie traktat zawierzenia siebie Jezusowi przez ręce Maryi. Dzisiejszy, czyli drugi dzień tego traktatu był dla mnie niezwykle mocny. Zacytuję ten fragment „Na czele dobry Nauczyciel, idzie boso, z głową ukoronowaną cierniami, cały zakrwawiony, obarczony ciężkim krzyżem. Podąża za nim tylko garstka najdzielniejszych ludzi, jedni bowiem nie słyszą Jego wątłego głosu wśród wrzawy świata, inni zaś nie mają odwagi naśladować Go w ubóstwie, boleściach, upokorzeniach i w innych krzyżach, które – będąc w Jego służbie – koniecznie trzeba nieść przez wszystkie dni.” Jest to dla mnie bardzo wymowny fragment, trochę w klimacie książki T. Kempisa „O naśladowaniu Chrystusa”. Jest ogromnym zaszczytem iść za Jezusem nie tylko w tych przyjemnych chwilach, ale też wspólnie z Nim nieść krzyż. Chociaż często dopada mnie zwątpienie i brak sił, to staram się jednak trwać i prosić Boga o pomoc. Mnie bardzo podbudował ten fragment, pokazał mi po raz kolejny, że to wszystko ma sens. Jakby tego było mało, jeszcze wracając dzisiaj z wieczornej mszy wybrałem inną i dłuższą drogę powrotną. Na tej drodze znalazłem różaniec. Od jakiegoś czasu zmagałem się z myślą, aby częściej się modlić na różańcu i tu taka sytuacja. Już nie mogę się doczekać jutrzejszego wyjazdu do Częstochowy, jak Bóg da to mógłbym tam nawet zamieszkać i szukać pracy. Z Panem Bogiem.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *